Jedzenie w Nepalu    - część 1

Jedzenie w Nepalu - część 1

o29/11/2021

 

Dzisiaj rozpoczynamy opowieść o jedzeniu w Nepalu. Niewykluczone, że zrobisz się bardziej głodny/głodna o ile właśnie nie napełniłeś/aś swojego brzucha.


Z uwagi na obfitość tematu i szanując Twój czas, podzieliliśmy ten opis na 3 osobne artykuły:

  1. Nepalska kuchnia

  2. Co jeść w Nepalu, w tym w szczególności na trekkingu

  3. Ceny jedzenia, zarówno w Katmandu, małych miejscowościach jak i na szlakach trekkingowych

Zaczynamy z numerem 1 :)

Nepalska kuchnia.

Nepalska kuchnia, co raczej nie-zaskakujące, ma wiele powszechnie znanych cech kuchni azjatyckiej. Jeśli taką kuchnię lubisz, jest szansa, że Twoje kubki smakowe będą w Nepalu zadowolone.  Kuchnia nepalska jest dość prosta, bez ekstra wysublimowanych smaków czy składników, ale często smaczna i zdrowa.
Bazowymy produktami kulinarnymi są ryż, makaron, warzywa, przyprawy i może mleko, jeśli uwzględniamy napoje lub mleko jako dodatek. Dania przyrządzone z tych produktów znajdziesz chyba wszędzie. Do picia najpopularniejsza jest milk tea, czyli – herbata z mlekiem i z dodatkiem przypraw.
Kuchnia nepalska, ta lokalna, jest ostra. Przypraw jest wiele i są one wyraziste. Dla wielu nieazjatyckich podróżnych, prawdziwa ostrość dań nepalskich powoduje dyskomfort lub jest "nie do przeskoczenia", dlatego jedząc lokalnie trzeba prosić o „no piro” czyli po nepalsku – „nie ostre”. W restauracjach, w których spotkasz turystów, na starcie bierze się poprawkę na to, że będzie jadła osoba „nie-lokalna” i dania przygotowuje się łagodniej. Chyba, że wybierzesz się do naprawdę lokalnego miejsca, tam nie ma zmiłuj się ;) Warto jednak dodać, że jeśli ktoś lubi naprawdę ostre jedzenie, może próbować oryginalnych potraw w wersji dla Nepalczyków. Ostrość dań nepalskich jest duża, ale nie jest ekstremalna. Chyba, że spróbujesz dodanych obok dania wyjątkowo ostrych papryczek chili, wtedy może być ciężko. Na skali 0-10, oceniłabym ostrość kuchni na 7.
Wróćmy jednak do produktów i dań.

 

 

Najbardziej popularnym daniem nepalskim jest Dal Bhat. Pytając o Dal Bhat Nepalczyka możecie zostać uraczeni sentencją: Dal Bhat Power 24 hours  ;) Nie jest to może sentencja na miarę Mickiewicza, ale dobrze oddaje nastawienie Nepalczyków do tego dania, które jest dla nich bardziej podstawowe niż kiedyś w polskiej kuchni ziemniaki i które bardzo lubią. Czym jest Dal Bhat?
Jest to danie podane na ciepło, którego podstawą jest ryż. Mimo, że ryż gra w nim główną rolę, integralnym elementem dania jest również warzywne curry, czyli krojony mix warzyw w sosie z przyprawami, sos/zupa z soczewicy (tzw. lentil soup), i różne inne dodatki takie jak: ostre pikle, jogurt (dla ugaszenia ostrości), papad (cienki chrupki naleśnik), ziemniaki. W opcji all inclusive można spodziewać się również np. grzybków w cieście czy jakiegoś rodzaju dodatkowych warzyw a nawet orzechów. Dal Bhat może być z mięsem lub bez mięsa. Jeśli jest z mięsem, jest ono podawane jako dodatek do curry lub jeden z osobnych dodatków, pokrojone na kawałki, prawie zawsze z kośćmi. Nie ma bowiem mowy o marnowaniu nawet kawałka jedzenia, a smak curry/mięsnej zupy na bazie pełnych porcji mięsnych też jest trochę inny.

Warto uzupełnić, że sama nazwa Dal to określenie na soczewicę, Bhat – ryż.

 

 

Danie to ma wiele swoich wersji od bardzo podstawowej (ryż + sos z soczewicy, czyli dal + bhat) do bardzo bogatej. Przez wielu Nepalczyków jest spożywane prawie codziennie, nierzadko i rano i wieczorem i jest konsumowane rękoma!

 

 

Przy tej okazji warto wspomnieć, że tu nie ma wyjątku dla samego Dal Bhat, w Nepalu w ogóle większość osób je rękoma, nie używając sztućców. Oczywiście ręce przed posiłkiem są myte co i tak dla nas, mieszkańców Europy, jest osobliwym zjawiskiem.

 

 

Ciekawostką przy Dal Bhat jest również to, że wg lokalnych zwyczajów, zamawiając Dal Bhat możesz prosić o tyle dokładek ryżu ile tylko masz ochotę, aż nie będziesz całkiem pełny, nie płacąc za to dodatkowo. A tak się go przyrządza w tradycyjnym górskim domu :)

 

 

Ciekawy jest również rytm spożywania posiłków w Nepalu, inny niż ten popularny u nas. Nepalczycy często jedzą tylko dwa, ale za to duże dania – śniadanie- w okolicach naszego starosłowiańskiego lunchu ;) oraz kolację, w późnych godzinach wieczornych.

Co po Dal Bhat?


Najpierw długo, długo nic. Dalej z popularnych dań można wymienić:

 

  • Momo (nepalskie pierożki)
  • Chowmean (Makaron w różnych wersjach)
  • Samosę
  • Ryż smażony z warzywami/kurczakiem
  • Hamdok
  • Roti
  • Tibetan Bread
  • Zupa Tukpa

Do picia:

  • Lassi
  • Rakshi
  • Milk tea

Oczywiście dań/przekąsek specyficznych dla kuchni nepalskiej jest więcej, ale są one znacznie mniej popularne, w tym artykule koncentrujemy się na tych najbardziej znanych, które możecie łatwo spotkać w trakcie podróży. Czym są pokrótce.


Momo, to nepalski odpowiednik pierogów. Robione trochę inaczej, ale ogólna zasada jest podobna. Cienkie pszenne ciasto (raczej delikatniejsze niż na klasyczne polskie pierogi) i wypełnienie – najczęściej warzywne lub mięsne. Gotowane na wodzie, rzadziej na parze. Zdarzyło mnie się również jeść pierożki momo na słodko, z serem, śmietanką i cynamonem, ale zdecydowanie nie jest to najbardziej tradycyjna forma. Pierożki są zwyczajowo podawane z ostrym sosem, który jest dołączany do dania osobno. Dla mnie osobiście – warzywne pierożki momo są ulubionym nepalskim daniem i mam już swoje miejsca w Katmandu, gdzie zawsze są smaczne.

 

 

Chowmean. Danie z ciekawą interpretacją i różnymi wariacjami. Co do zasady, jest to po prostu makaron, najczęściej z warzywami lub warzywami i mięsem. Przyrządzany poprzez dodanie ugotowanego makaronu do podsmażonych warzyw i opcjonalnie mięsa, polany ewentualnie dodatkowo jakimś sosem i przyprawami, często z dodatkiem sosu sojowego. W niektórych wersjach chowmean to makaron z chińskich zupek (tak, tak, niestety) zalany gorącą wodą, usmażony na patelni z warzywami. Nie jest to moje ulubione danie, ale jeśli ma się dosyć ryżu, warto spróbować, czasem jest całkiem dobry.

 

Samosa. Nie jest bardzo popularna i jest to raczej bardziej przekąska niż pełnoprawne danie. Najłatwiej znaleźć ją sprzedawaną na ulicznych straganach z jedzeniem. To danie pochodzące oryginalnie z kuchni indyjskiej, ma postać trójkąta, jest smażona na głębokim tłuszczu. Jej wypełnienie to najczęściej mięso, soczewica/fasola, ostre przyprawy i warzywa. Ta sprzedawana na lokalnych straganach, zazwyczaj kosztuje bardzo niewiele i jest przekąską w stylu „wrzuć coś na ząb”.

 

Ryż smażony z warzywami/kurczakiem. Czym jest każdy z nas wie. Z ciekawostek dodam może jedynie, że taki lokalny zawiera zazwyczaj pokrojone ostre papryczki i dla zwykłego, „europejskiego” śmiertelnika może stanowić duże wyzwanie. Więc jeśli zamawiacie taki ryż – pamiętajcie by dodać – „no piro” ;)

 

Hamdok. Trzeba przyznać, że jest to ciekawa propozycja na słodko. Jest to danie, które zawiera w sobie specjalną mąkę, ryż gotowany, często orzechy, które razem gotuje się bardzo długo na mleku z dodatkiem cukru. Można to przyrównać trochę do mlecznej zupy ryżowej połączonej z budyniem. Doznanie dość dziwne, ale danie ciekawe i smaczne.

 

 

Roti. Najbardziej znany „deser” nepalski. Roti można spotkać w bardzo wielu miejscach, ale najczęściej na ulicznych straganikach, ruchomych mini barach, w domach jako tradycyjny deser lub w przydrożnych restauracyjkach. Znacie może polskie „oponki”? Takie małe okrągłe ciastka z ciasta serowego z dziurką w środku smażone na głębokim tłuszczu? Roti to taka skromniejsza wersja oponek, bez sera, za to dużo większa. Często bardziej tłusta ;) Roti to najpopularniejszy deser, który uświetnia również celebrację różnych uroczystości, taka alternatywa dla naszego serniczka :)

 

 

Tibetan Bread, czyli chlebek tybetański. To coś podobnego do roti, ale bardziej taki miks racucha/pączka i roti. Umiecie to sobie wyobrazić? :) Tak, to to ;) Spożywany jest najczęściej w porze śniadania jako dodatek do Dal Bhat, w wersji dla podróżnych – konsumowany jest najczęściej z gorącą czekoladą/nutellą. Coś zdecydowanie mało zdrowego, ale smaczne.

 

Zupa Tukpa. Coś, co polecam Waszej uwadze. Niby nic takiego, a jednak. Jest to zupa warzywana lub z dodatkiem mięsa podawana z makaronem. Często na porządnym wywarze, a warzyw jest dużo różnego rodzaju, są w dużych kawałkach. Trochę przypomina ramen. Odkryłam ją na nowo w ostatniej podróży. Niby nic wielkiego,a bardzo zdrowy, smaczny i pożywny posiłek. Pycha!

 

To tyle w temacie najbardziej popularnych nepalskich potraw, dzieląc się kilkoma ciekawostkami na temat nepalskiej kuchni mamy nadzieję, że rozbudziliśmy Wasze apetyty na więcej. Na koniec dołączamy jeszcze trochę słodyczy :)

 

Dalsza część opowieści o nepalskim jedzeniu w kolejnym wpisie, w którym podzielimy się radami co gdzie i jak jeść :) Szczególnie w trakcie trekkingu.

 

Śledźcie nas i dzielcie się tym artykułem jeśli uznacie, że może być interesujący dla kogoś z Waszgo otoczenia.

Dziękujemy!

 

 

Znajdź swoją
Własną
drogę

Newsletter

Należymy do:

  • w Katmandu
  • i
  • w Katmandu
  • i