Napiwek - spróbuj zrozumieć...

Napiwek - spróbuj zrozumieć...

o29/10/2017

Napiwek – dlaczego musisz go dać!?
Oczywiście nagłówek jest przekorny, nic nie musisz, to nie obowiązek. Temat jednak jest ważny, ważniejszy niż pozornie mogłoby się wydawać. Wielu z podróżnych nas o niego również pyta, napiszemy więc trochę wskazówek.

Po pierwsze – tak jak wyżej wspomniane, napiwki nie są obowiązkiem, ale wynikają z tradycji. Tradycji, której u nas w kraju nie ma i którą niekiedy trudno zrozumieć podróżnym. Przyjęło się, że po zakończonym trekkingu/wyprawie przewodnik oraz tragarz/tragarze otrzymują napiwki. Co ważne nie traktuje się ich tak jak raczej jeszcze najczęściej u nas, wyróżnienie. Napiwki są normą. Tzn. przewodnik/tragarze przyjmują, że je dostaną ponieważ to w pewnym sensie część ich pensji i należą im się za wykonaną pracę (w założeniu starali się ją wykonać jak najlepiej). No i tu pojawia się chyba główne pytanie lub nawet może oburzenie – jak to??? Przecież zapłaciłem/zapłaciłam za trekking, dlaczego mam jeszcze dawać napiwek. Wszystko było w porządku, ale przecież już płaciłem/płaciłam…organizator mógł to sobie wliczyć w cenę itp… itd. No więc właśnie, odpowiedź jest już wyżej – bo taka jest tradycja. Można się oburzać, nie rozumieć, mieć wątpliwości, ale tak właśnie jest. Jeszcze więcej argumentów i wyjaśnień niżej.

Po drugieco zrobiłem źle? Jeśli tragarz, przewodnik nie dostaną napiwku jest im bardzo przykro. Nie tylko ze względu na to, że nie otrzymali dodatkowych pieniędzy, których się spodziewali, ale również dlatego, że mają poczucie iż źle wykonali pracę, mimo, że się starali jak najlepiej. A to godzi w dumę, świadomość dobrze wykonanej pracy jest dla Nepalczyków bardzo ważna. Dopytują gdzie mogą (nie podróżnych bo tu się krępują) dlaczego goście byli niezadowoleni z ich pracy…

Po trzecienapiwek to część pensji. Tu można wrócić do tego co napisane powyżej. Dlaczego mam „dopłacać” do pensji pracowników, powinien to robić organizator. Tu trochę dłuższe wyjaśnienie. Różne firmy płacą różne stawki przewodnikom i tragarzom. Stawka dniowa przewodnika jest nieco wyższa niż stawka tragarza, nie oszukujmy się, niestety nie są to duże pieniądze jeśli porównamy je do naszych krajowych stawek, nawet tych najniższych. Nawet gdybyśmy płacili naszym pracownikom znacząco więcej niż robią to inne firmy, dalej pozostaje mnóstwo innych pracowników, dla których napiwek staje się znaczącą częścią pensji. Nie zapłacimy wszystkim. Co więcej, ze względu na naturalne zachowania rynku, te stawki będą i tak podobne. Trudno się więc dziwić załodze, że swoje dochody z pracy kalkulują poprzez pensję podstawową od pracodawcy oraz napiwek od podróżnych.

Po czwartejak ja mam zarobić? Wyżej już wspomniano, że dzienne stawki pracy przewodnika/tragarzy to żadne kokosy. Co więcej, może będziecie zaskoczeni, ale tragarze i niekiedy przewodnicy (to rzadko), muszą płacić za swoje wyżywienie w trakcie trekkingu. Stawki są różne na różnych trasach, ale posiłek dla tragarza to średnio ok 8 USD dziennie (bardzo podstawowe i tanie jedzenie na trasie trekkingu do bazy pod Everestem, śniadanie, lunch i kolacja i to dla Nepalczyka!). Wystarczy pomnożyć przez ok 16 dni trekkingu i mamy kwotę 128 USD…Odliczając tę kwotę od pensji podstawowej, uwierzcie, nie zostaje dużo.

Pytacie o kwoty.
Oczywiście tu można dyskutować dużo. To kwestia bardzo względna. Podstawą jest zadowolenie. Jeśli jesteś zadowolony z pracy tragarza/przewodnika (było dobrze, nie oh i ah), średni rekomendowany napiwek przy trekkingu 16-dniowym np. w okolice Everestu to 150 USD dla przewodnika (składają się wszyscy podróżni) oraz 100 USD dla tragarza (jeśli jest ich 2,3 to odpowiednio po 100 USD dla każdego). Warto policzyć - 100 USD to trochę ponad 20zł/dzień. Trasa Trekkingu Wokół Annapurny ok. 100 USD dla przewodnika i ok. 70 USD dla tragarza (ceny na tej trasie są nieco niższe), trekking do Bazy pod Annapurną (podobnie jak przy Evereście). Oczywiście to średnie stawki i umowne, ale realne!

W skrócie, tak to właśnie wygląda. Napiwki są bardzo istotnym elementem pensji załogi i każdy przewodnik, tragarz na nie liczą. Jeśli decydujesz się na trekking w Himalajach i korzystasz z usług przewodnika/tragarza musisz mieć świadomość jak bardzo to dla nich ważne. Wiemy, że są osoby dla których wyjazd w Himalaje to finansowy Karpacz (mamy na myśli dostępność), ale są też takie dla których to niemal Everest. W naszej ocenie jednak bez względu na to o jakim budżecie mowa, należy uwzględnić lokalne obyczaje i zrozumieć prawdziwą wartość i tradycję związaną z napiwkami. Nawet jeśli dla nas wydaje się to trochę dziwne. Pamiętajciee przewodnicy i tragarze pracują w sezonie podróżniczym, czyli około 6 miesięcy w roku, w pozostałych 6 miesiącach utrzymują się ze środków zgromadzonych właśnie w sezonie.

Jeśli masz pytania, komentarze oczywiście zapraszamy do kontaktu lub dyskusji :)

Znajdź swoją
Własną
drogę

Newsletter

Należymy do:

  • w Katmandu
  • i
  • w Katmandu
  • i